czwartek, 11 czerwca 2009

Pieczemy biszkopty, kręcimy gofry :)



- Mamo, co to jest: zółte - blązowe - zółte - blązowe?
- Pszczoła?
- Nie, pscoła to jest: zółte - calne - zółte - calne.
- ... no to nie wiem, Zosiu...
- Zylafa!

2 komentarze:

aldea pisze...

a do tej notki poza tym, że Aluś jest jak zwykle aż nieprzyzwoicie śliczny, nie powiem nic. NIC. ale wiedz, że rzucam Ci Spojrzenie. tak, moja droga, rzucam Spojrzenie.

Marta pisze...

W sensie, że gofry?
No nawet Stasia miała taki pomysł żebym z gofrownicą przyjechała, ale nie wiem...

i pisz tą książkę, bo się marnujesz!