niedziela, 20 grudnia 2009

Kajczi, lejczi, tomaczi, omleczi...








no i kilka słów już znam!
tylko pisownia jest trochę inna:
kaite, leite, tomate, omlete... chyba ;)
czyli latawce, mleko, pomidory, omlety...


3 komentarze:

aldea pisze...

no i po co Ci u nich język angielski?

Eine omlete z tomate, pleasate! phi, pestka:))))))))

o!o!o! koraliki! te są niezłe. mam obsesję, w Polsce fajnych znaleźć nie można...

Marta pisze...

to są akurat unikatowe plastikowe koraliki z egzotycznego H&M!

aldea pisze...

no to kupiłaś ostatnie, albo muszę do galmoka się zaudać bo w arkadii same szmiry zostały...