czwartek, 17 grudnia 2009

W Głażiru

ocean jest ciepły
nie ma czajników
rybacy łowią krewetki i langusty
mieszka Marchewa,
jaszczurki, sępy, osły, krowy
nikt nie mówi po angielsku

2 komentarze:

aldea pisze...

e tam po angielsku... grunt żeby po polsku gadali:)))

a ja usycham z tęsknoty za Wami... tak bardzo że mogę "zemzeć" i co wtedy?

a Wy ani widu ani słychu... poproszę też o interpretację tego cóż ambitnego podmiot liryczny miał w intencji przekazać odbiorcy wypowiadając słowa: "nie ma czajników"? bo o rym chyba raczej nie chodziło... :P

Marta pisze...

no więc po polsku też nie gadają, wyobraź sobie :)

nie, nie, żaden rym
tu naprawde NIE MA CZAJNIKÓW
uznałam ten fakt za zupełnie niezwykły!
jak można NIE PIĆ HERBATY?...

można jak widać ;)


a u nas też tęsknota, buuuu

Igor, słucha HP bez przerwy, bo "musi znać tak jak Ola!"