sobota, 8 stycznia 2011

sealed with a kiss








7 komentarzy:

aldea pisze...

PRZEPIĘĘĘĘĘKNIE!! chyba przestaję Was lubić. zazdrość jest okropna, mówię Ci:)

Ale te delfiny!!!!!!! i foka! nie no ptakulce też prześliczne... ja też tak chcę!! to może tam się przeprowadźcie a na weekendy będę wpadać tak często jak się da, że o wakacjach nie wspomnę, bo to chyba jasne:)

i widzę, że akcja "dziadek mróz/święty mikołaj/każda inna znana postać z brodą" na poważnie dalej jest przeprowadzana:) nic więcej nie powiem, muszę to zobaczyć na żywo.

no i tęsknię już chyba. tak trochę. bez scen, ale trochę:))))

Marta pisze...

no już wracamay, wracamy!
usg łokcia umówione na wtorek ;)

żeby tak można było się teleportować...
jakiś świstoklik? zorganizujesz coś?

aldea pisze...

200m od Waszego domku jest chatka z kominkiem, proszek Fiuu dostaniesz od tego pana z kogutem ze zdjęcia. na pewno ma jakiś zapas:)

ja wiem, że świstoklik to i przyjemniej i czyściej, ale niestety. na tamtych terenach to żaden but ani czajnik sam długo nie poleży. nawet stary i brudny, więc ta opcja odpada:)

Marta pisze...

moja soul mate ;)

Liska pisze...

Pan S. z brodą? I like it!

Tesia pisze...

synu to ty czy to jakiś kubańczyk?

Marta pisze...

to święty Antoni!