czwartek, 24 lutego 2011

alpejskie endorfiny





2 komentarze:

aldea pisze...

nie no nareeeeeeeeeeeszcie. ja się przyznaję - przestałam sprawdzać nowe notki, bo ciągle nic nie było. a tu prosze!

wygladacie bosko, już zaczynam zapominać jak wyglądacie na żywo. widzieliśmy się ostatnio... hm... w grudniu? a już marzec! to skandal!

aha - i to oczywiście Wasza wina:) jak nie jeden wyjazd to drugi. jak nie drugi to trzeci. pięknie. cytując z Kiler-ów 2-óch "a ja to co patyk? dla mnie już świąt nie starczyło?" niniejszym wpisuję się na widzenia z Wami. Ci na S to chyba w soboty mają widzenia, co?:)))))))

Marta pisze...

słuchaj, no Ty się normalnie marnujesz!
niektórzy to w pudle książki piszą, wiesz?

a że dowcipu i elokwencji Ci nie brak (po siostrze) to wróżę sukces!!!