heheh widzę pewne zachwianie perspektywy przy ogonie płaszczki a odcień morski ma za duże nasycenie zielonego w pewnym obszarze:))))) co do Ariel nie mam zastrzeżeń:)))))
nie uwierzyłabym że to niby same dzieciaki narysowały, gdybym na bieżąco nie widziała pracującej Zosi. piękne. Ariel traci na skanie, oryginał jest nie do opisania. zaszczytu oglądania płaszczki niestety nie dostąpiłam, ale z pewnością sytuacja wygląda tak samo:)
2 komentarze:
heheh widzę pewne zachwianie perspektywy przy ogonie płaszczki a odcień morski ma za duże nasycenie zielonego w pewnym obszarze:))))) co do Ariel nie mam zastrzeżeń:)))))
nie uwierzyłabym że to niby same dzieciaki narysowały, gdybym na bieżąco nie widziała pracującej Zosi. piękne. Ariel traci na skanie, oryginał jest nie do opisania. zaszczytu oglądania płaszczki niestety nie dostąpiłam, ale z pewnością sytuacja wygląda tak samo:)
ps. a gdzie kotlety????
w brzuchu!!!!
jak zamieszczałam "moje prezenty" na blogu to kotlety jeszcze nie dojechały...
ale w albumie będą! obok torcika wedlowskiego :)))
jeszcze raz dziękuję za życzenia, wszystkim :)
Prześlij komentarz