sobota, 6 grudnia 2008

Mikołajki


Spotkaliśmy Mikołaja!


Przyniósł prezenty w worze
choć zimno było na dworze,
rozdał również uśmiechy
co ucieszyło pociechy!

Byliśmy u mamy w biurze,
co jest po schodach na górze
 miło nas tam zapraszają
i jeszcze prezenty dają!

Poszliśmy też ulicami
podziwiać świat z lampionami:
choinki, bombki, wystawy
a wszystko to... dla zabawy!


4 komentarze:

aldea pisze...

no pięknie, zapachniało mi świętami:) ale dzieciaki musiały mieć radochę, chociaż Zosia wygląda jakoś smutno? ale może to tylko moje wrażenie.

Marta pisze...

Miały radochę!
Biuro jest na Wareckiej (odchodzi od Nowego Światu), więc jak jechaliśmy i dzieci krzyczały: złoty tunel! złote tęcze! to już wiedziałam, że trzeba będzie pójść na spacer po imprezie.
Zwłaszcza, że na Chmielnej:

Jedliśmy cieplutkie pączki
Brudząc sobie cukrem rączki
i drożdzówki też gorące,
prosto z pieca i pachnące!

Liska pisze...

A co Ty taka poetycka dusza się zrobiłaś ostatnio? ;-)) Bardzo ładnie.

Marta pisze...

A nie wiem, tak jakoś :) ...