piątek, 7 maja 2010

Igor na scenie




4 komentarze:

aldea pisze...

ja chcę zawetować tę notkę, bo przekazuje za mało informacji. jak nie ma filmu z przedstawienia to ja jako stały i oddany czytelnik życzę sobie tekst (już nie będę wymagająca, niech będzie pisany prozą), który w wystarczająco szczegółowy i wyczerpujący sposób nakreśli mi atmosferę i profesjonalizm występu.

i żeby mi to było ostatni raz!:)

Marta pisze...

to ja mam lepszy pomysł:

następnym razem zostaniesz zaproszona w charakterze VIP'a i osobiście ocenisz poziom artystyczny przedsięwzięcia.

a póki co, to było jakoś tak:
"pluton is the smaaaaaalleeeeeeest... la la la"

aldea pisze...

niech wolno mi będzie zakomunikować wszystkim zainteresowanym, że zgodnie z najświeższymi wieściami moja siostra sadzi ogródek warzywny, w którym według moich informacji z pewnością pewne miejsce mają pomidory. jak wszyscy wiemy wyhodowane na własnym podwórku będą najbardziej bio:)

jak notek nie ma, to ktoś musi ludzi informować:)

Marta pisze...

a, to dobre!