Zosia zapomniała wspomnieć że zapewne chodzi o kucharkę bez alergii. wtedy mogłaby sobie poużywać życia:) a raczej po-życia, skoro chodzi o życie po "umalnięciu", ale taka gra słów przy wpisie o dzieciach chyba nie jest stosowna:)))
ona miała na myśli siebie za życia, tylko szybko przeszła na inny czas, jak to zwykle u dzieci: taki monolog bez przecinków i kropek :)
Prześlij komentarz
2 komentarze:
Zosia zapomniała wspomnieć że zapewne chodzi o kucharkę bez alergii. wtedy mogłaby sobie poużywać życia:) a raczej po-życia, skoro chodzi o życie po "umalnięciu", ale taka gra słów przy wpisie o dzieciach chyba nie jest stosowna:)))
ona miała na myśli siebie za życia, tylko szybko przeszła na inny czas, jak to zwykle u dzieci: taki monolog bez przecinków i kropek :)
Prześlij komentarz