sobota, 14 lutego 2009

Aluś wydrukowany

Do gazetki tej zajrzyjcie
i Alusia w niej odkryjcie:

Strona pięćdziesiąta siódma
wcale nie jest taka nudna,
bo na dole jej znajdziecie
to rozanielone dziecię :)


Położone na podłogę
trzyma rączką się za nogę.

To Beverly Moja Miła
chwilę taką uchwyciła,
podziękować bym jej chciała
ale tak - by zrozumiała:

Wish to thanks, My Dear Bev
for the TALENT that YOU have
for how can you SHARE and... BE
that's why YOU're so dear to me :)

3 komentarze:

aldea pisze...

no no no - proszę Państwa, skaner również opanowany!!:P a ja widziałam ten konkretny egzemplarz magazynu na własne oczy... niesamowite uczucie:))))

ale zdecydowanie nieporównywalne do uczuć jakie wzbierają na widok tego "rozanielonego dziecięcia" na własne oczy:)

Bev Robison pisze...

a perfect model...just like his mom :)

agnieszka pisze...

ale jakie ty masz literackie talenty:))
nie znalam Cie z tej strony Marto nieodkryta :)