niedziela, 15 marca 2009

Marcowo Malinowo

W weekend były odwiedziny:
zaszczycili nas - Maliny :)
Przyjechali z zapasami:
chlebem, winem, przyprawami...

Były plotki, gotowanie,
ciast pieczenie, nocowanie,
sauna, sake i sashimi
oglądanie filmów z nimi,

zupa tajska z krewetkami -
dom nasiąknął zapachami :)
śmiechem dzieci, ogniem, dymem
co uciekał stąd kominem...

Liska WSZYSTKO upichciła,
tak się w kuchni zakręciła:
tuńczyk zamarynowany,
upieczony i podany :)

Przydałby się weekend nowy:
dla porządków odbudowy,
przywrócenia znów świetności,
...zaproszenia nowych gości!

5 komentarzy:

aldea pisze...

ja powiem tylko tyle:

NAREEEEEEEESZCIE!! MUZA DLA MNIE!! I TO MICHAEEEEL!! MICHAEL TYLKO DLA MNIE!!

jest to wiekopomna chwila, w ktorej to nie musze sie z moim ukochanym rozstawac nawet na chwile zagladania na bloga. teraz moge tu siedziec non stop!:))))

baaaardzo dziekuje, Siostra. to dla mnie najlepszy prezent:)

Bev Robison pisze...

So sweet!!! Are these all with the new lens??? Do you love it???

Marta pisze...

Yes and... yes :)

Liska pisze...

Who has taken this beautiful 1st photo, who? ;-))

Marta pisze...

Kto, no powiedz - kto oooo ?

Ty oczywiście, Liseńku :)