
W weekend były odwiedziny:
zaszczycili nas - Maliny :)
Przyjechali z zapasami:
chlebem, winem, przyprawami...
Były plotki, gotowanie,
ciast pieczenie, nocowanie,
sauna, sake i sashimi
oglądanie filmów z nimi,
zupa tajska z krewetkami -
dom nasiąknął zapachami :)
śmiechem dzieci, ogniem, dymem
co uciekał stąd kominem...
Liska WSZYSTKO upichciła,
tak się w kuchni zakręciła:
tuńczyk zamarynowany,
upieczony i podany :)
Przydałby się weekend nowy:
dla porządków odbudowy,
przywrócenia znów świetności,
...zaproszenia nowych gości!
5 komentarzy:
ja powiem tylko tyle:
NAREEEEEEEESZCIE!! MUZA DLA MNIE!! I TO MICHAEEEEL!! MICHAEL TYLKO DLA MNIE!!
jest to wiekopomna chwila, w ktorej to nie musze sie z moim ukochanym rozstawac nawet na chwile zagladania na bloga. teraz moge tu siedziec non stop!:))))
baaaardzo dziekuje, Siostra. to dla mnie najlepszy prezent:)
So sweet!!! Are these all with the new lens??? Do you love it???
Yes and... yes :)
Who has taken this beautiful 1st photo, who? ;-))
Kto, no powiedz - kto oooo ?
Ty oczywiście, Liseńku :)
Prześlij komentarz